2015

by mojapołowa

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
2.
3.
4.
03:37
5.
02:42

credits

released February 20, 2015

tags

license

all rights reserved

about

mojapołowa Pila, Poland

contact / help

Contact mojapołowa

Streaming and
Download help

Track Name: ile razy pierś
przyznajmy przed bogiem, że jesteśmy grzeszni
nieczyste myśli i słowa
zimna posadzka
kościoła

wodą święconą czynią znak krzyża na czołach
małych chłopców

ja też od małego czułem się mały
przed Wielkiego Strachu obliczem
w tłumie sakramentów
pośród autorytetów
powiedz mi o czym myślisz, kiedy nikt cię nie widzi?

co łaska w kulcie strachu i śmierci
złóż swoją seksualność w ofierze
wyprzyj się siebie po trzykroć
zanim kogut dwa razy zapieje

pozycja klęczącą jedynie podczas modlitwy
twoje dłonie też służą wyłącznie do niej
wyparcie rodzi lęk, który rodzi agresję
możesz dać jej upust
w błogosławionym małżeństwie

osobą fizyczną jesteś jedynie w świetle prawa
a nie w ciemności swojej sypialni

wolę przegrać z Pascalem
odegrać się na tych, którym zależało na moim strachu
leżałem krzyżem na posadzce
i nic mi to nie dało

kiedyś bałem się boga
lecz widocznie za mało
Track Name: zadzwoń do mnie i uratuj mi życie
chwilę po tym jak mnie ochrzcili
postawili przede mną
pieniądze, kieliszek i różaniec
i niby co wybrać miałem?
szukałem więc dalej

próbowałem z chemią
wciąż próbuję z miękkimi
nie spotkałem nikogo kogo chciałbym widywać
i bardziej czuję się zużyty
niż jakbym to ja używał

też chcę kogoś posiadać
tak ścieramy się wszyscy
entropia – to można policzyć
już wolę być cyfrą niż okazać się niczym

pomimo oznaczonych lokalizacji
nie znalazłem siebie w niebieskim tłumie podniesionych kciuków
nie spotkałem nikogo kogo chciałbym widywać
i bardziej czuję się zużyty
niż jakbym to ja używał

w tylnej kieszeni dżinsów nie mam żadnego zdjęcia
tylko film do pocięcia
film do pocięcia
Track Name: nie pijemy wódki, pocałunek był za krótki
na pierwszym planie widzimy chłopca
ma wszystko co potrzeba by żyć
na krawędzi
do końca

w mieszkaniu obok
dziewczyna przed lustrem
maluje oczy
tuszuje swoje życie
ukrywa wstyd
przed własnym odbiciem

chłopiec miał kiedyś matkę i wrażliwość
ojciec utopił jedno i drugie
systematycznie, po kropelce
i jeszcze po kropelce
obmywał twarz
w jeszcze jednym
i jeszcze raz

a teraz idziemy na jednego osiedla okolice
nie tylko bezdomni szczają na klatkach czteropiętrowych bloków
na każdym piętrze trzy mieszkania
w każdym dwa pokoje
i zwykle jeden problem

jak bóg w trzech osobach
wina, uległość i lęk

jak bóg w trzech osobach
wina, pogarda i wstręt
Track Name: pory roku
chcesz mnie? weź mnie!

całe życie czekałem
na miłość na całe życie
 
tylko dla ciebie
i nie tylko przez ciebie
będę chłopcem skorym do bicia
oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci
 
twoja nienawiść chyba ma coś z miłości
w każdym razie lepsze to niż samotność
zatem trwajmy w tym
razem

wytrzymaj kochanie
do końca pozostało jeszcze tylko
kilka tysięcy cichych dni
kilka niewypowiedzianych słów
które mogłyby coś zmienić
 
wytrzymaj
całe życie czekałaś
na miłość na całe życie

na szczęście jest tyle spraw bieżących o których
warto rozmawiać
na szczęście jest tyle spraw ważnych o których
warto milczeć

tyle ważnych spraw o których
lepiej nie myśleć
tyle okazji by zachować spokój i ciszę

milczysz
bo tak Cię wychowali
przez to mieliśmy jedynie cztery spory w roku
 
i dorośnij wreszcie bądź poważna
twój stosunek do mnie
i mój stosunek z tobą
to nie temat do rozmów
Track Name: mercedesy
kobieta
jak matka boska
jest nieobecna i wszechobecna jednocześnie

z wielkich obrazów
spogląda na mnie uśmiechając się zalotnie

idę ulicą i widzę ją wszędzie
a raczej  jej poszczególne elementy
kobiety porozkręcanej na części
jak kradzione mercedesy
części
niezużyte w dobrym stanie
części zamienne wyrwane powykręcane z ciała
wstawione gdzie się da z czym się da

poszczególne kawałki naszego ciała są w cenie
poszczególne kawałki naszego ciała są w cenie
poszczególne kawałki naszego ciała są w cenie
poszczególne kobiety naszego ciała są w cieniu

giniemy w tłumie sztucznej kobiety
przyklejonej do produktów i usług